Review

„Szok szybkości” to esej o fascynującym prądzie cywilizacji, który porywa świat wraz z ludźmi w dziwną przyszłość. Symbioza ludzi i komputerów, końcowy etap postnowoczesnej kultury, rodzi zaskakujące zjawiska, napędzane potężnymi siłami ewolucji i entropii. Świat w każdej chwili może znaleźć się poza naszą kontrolą. Esej odsłania tajemnice nowej, rodzącej się cywilizacji ludzi i komputerów; jest kolekcją teorii naukowych i metafor popkultury, przepuszczoną przez filtry filozofii i zdrowego rozsądku; rozważa rolę i przeznaczenie bytów inteligentnych: ludzi, komputerów, nadczłowieka i boga. Autor tworzy dwa główne scenariusze przyszłości człowieka, których wspólnym mianownikiem są dwie cechy: Szybkość i Dziwność. Metafory, teorie filozoficzne, nowe technologie i odkrycia naukowe, to fragmenty puzzli, z których autor układa obraz dziwnej, miejscami przerażającej rzeczywistości. O tym, że ewolucja trwa nadal wie każdy. O tym, że ewolucja inteligencji nie tylko nadal trwa, ale przyspiesza, wie niewielu. Co będzie końcowym efektem tego przyspieszenia, nie wie nikt. Dokąd prowadzą nas destrukcyjno-kreatywne siły ewolucji? Mając do dyspozycji dwa najważniejsze nośniki inteligencji – ludzki mózg i komputer – młyny ewolucji zaczynają przyspieszać. Co stanie się z człowiekiem, kulturą, państwem, gospodarką, polityką? Szukając odpowiedzi na to pytanie, autor preferuje metody i teorie naukowe, ale dochodząc do strefy, gdzie kończy się pewność przeprowadza eksperymenty myślowe, stawia hipotezy, wkracza na teren filozofii, science fiction, utopii, a nawet horroru. Autor tych rozważań miał możliwość poznania kilku dyscyplin. Najpierw ukończył studia prawnicze. Potem, w wyniku serii fortunnych i niefortunnych zdarzeń, miał możliwość podjęcia studiów filozofii, historii i filologii niemieckiej dla cudzoziemców na Uniwersytecie w Heidelbergu. Studia, podjęte dla zaspokojenia ciekawości i dla własnej satysfakcji, miały całkowicie indywidualny charakter: głównie biblioteka, dyskusje w kawiarniach i wybrane wykłady. To wtedy pojawiła się jego pasja do poznawania świata poprzez odkrycia i teorie naukowe. Zainteresowania autora od lat mają więc charakter interdyscyplinarny. Niektóre przemyślenia i koncepcje przedstawione w eseju powstały wiele lat temu w serii artykułów publikowanych przez autora w miesięczniku Polityka. Esej jest rozwinięciem wielu podjętych tam wątków. Znaleźliśmy się w czasach, gdy z trudem przychodzi nam opanować natłok wiedzy nawet w jednej wąskiej dziedzinie, a dokonanie syntezy rzeczywistości, skojarzenie odległych faktów i zjawisk, aby dostrzec wzory trendów unoszących nas w przyszłość jest już niewykonalne przez pojedynczego człowieka. Filozofia i nauka powinny więc być uprawiana zespołowo. Dlatego esej ten jest zaproszeniem do dyskursu, gromadzenia i sortowania faktów oraz budowania wiedzy. Autor zaprasza do współpracy w portalu internetowym: www.enterr.pl (Enter Review), gdzie rozwijane są poszczególne wątki opisane w eseju i monitorowany jest rozwój sytuacji w formie crwodsourcingu.

 

Fragmenty:

„To globalizacja oraz symbiotyczna integracja ludzi i maszyn tworzą zalążki nowego, kolejnego superorganizmu w historii życia na Ziemi. Nie będzie się on jednak składał z bakterii czy mrówek, lecz z umysłów i komputerów. Stworzy go to wszystko, co podłączy się do Sieci. Jego architektura i stosunek do ludzi może przybrać przeróżne formy. Rozwijając hipotezę Turchina nie można wykluczyć, że ta nowa ponadosobnicza inteligencja będzie dysponowała jakąś formą świadomości i możliwością kierowania swoim rozwojem.” Str. 60

„A teraz pomyślmy o swoim mózgu. Przecież ludzki mózg składa się wyłącznie z bakterii. Każdy neuron był kiedyś niezależnym organizmem. Bakterią, które miliard lat temu krążyły swobodnie w środowisku. Mózg, to sto miliardów bakterii, które komuniują się między sobą; bakterii, które stworzyły w ludzkiej czaszce własny Internet. Inteligencja człowieka, duch, miłość, nienawiść, to rozmowy tych połączonych bakterii. I rozmawiają ze sobą własnym elektrochemicznym językiem, wszystkie na raz. Każdy neuron ma własną tożsamość, jest niepowtarzalny. Oprócz tych gadających bakterii nie ma w głowie nic ważnego. Reszta mózgu, to zwykła woda i tłuszcz.
Jeżeli sto miliardów połączonych bakterii, stworzyło ludzki umysł, to co wyłoni się ze stu miliardów ludzi i kompuerów podłączonych do Internetu? “ str.57

„Z punktu widzenia współczesnego człowieka To Coś będzie tak podobne do Boga, że właściwie nieodróżnialne. Stąd moja teza brzmi: w przyszłości sztuczna inteligencja będzie nieodróżnialna od Boga. Gdyby współczesny człowiek mógł zaobserwować tamten Umysł-Wszechświat, zapewne uznałby go za coś niezrozumiałego i potężnego jak Bóg. W tym sensie tamta sztuczna inteligencja wypełniająca wszechświat byłaby dla współczesnego człowieka trudna do odróżnienia od tego, co zwykliśmy nazywać bogiem.”Str. 63

 

 

Format pliku: PDF

 

 

Do pobrania w:

self.gutenberg.org